Niewtajemniczonym przypominam, że Łysa Góra jest grodziskiem, na którym podczas badań archeologicznych odkryto ślady średniowiecznego grodu księcia mazowieckiego. Jak to często mam w zwyczaju wybrałem się podziwiać Łysą Górę od północnej strony z drugiego brzegu Utraty. Po drodze można podziwiać dolinę Utraty i panoramę Błonia z wyraźnie górującą wieżą budującego się kościoła parafii Narodzenia Pańskiego.
Ze skarpy utrackiej można podziwiać dolinę, gdzie dawnymi czasy było zapewne szerokie rozlewisko rzeczne.
Nie ryzykowałem dostania się bliżej brzegu Utraty. Letnią porą próba zejścia do dolinki kończy się zmoczeniem nóg do kostek. Ale spacer wśród trzcin i pałek wodnych zostawia niezapomniane wrażenia.
Od południowej strony wycieczka jest o tyle ciekawsza, że można się dostać na wzgórze. Ostatnie zdjęcie pokazuje wydeptaną ścieżkę - aktualne wejście do "grodu" bez fosy, trąbienia w rogi i nawoływania straży.
J.K.