Z serca Puszczy Kampinoskiej

   W jedną z lipcowych (ad. 2001) niedziel wybrałem się z rodziną na przejażdżkę po Puszczy Kampinoskiej. Był to desant rowerowy. Wylądowaliśmy z rowerami na samochodowym bagażniku w miejscowości Górki znajdującej się w samym centrum puszczy. Niestety mimo 30-to stopniowego upału komary i gzy nie dawały spokoju. Pozostali członkowie wyprawy po godzinie zrezygnowali z dalszej przejażdżki i wrócili do domu samochodem. Ja nie dałem za wygraną. Ruszyłem z dostatecznie dużą prędkością, tak aby komary nie miały szans wylądowania na moim ciele. Z Górek niebieskim, a potem żółtym szlakiem dotarłem do polany w okolicy Dębowskich Gór. Na polanie rośnie stary, potężny dąb, obok którego można znaleźć ślady dawnego siedliska (szczątki żurawia studziennego).

Wielki dšb na polanie koło Dębowskich Gór   Kładka na kanale Łasica

Dalej z polany żółtym szlakiem obok Dębu Jagiellon dotarłem do kładki na kanale Łasica.

Widok z kładki w kierunku zachodnim   Widok z kładki w kierunku wschodnim

Stamtąd przez wieś Zamość skierowałem się Drogą Zamościńską do Kampinosu.

Droga Zamoœcińska w kierunku Kampinosu   Zamoœć - wieœ na skraju wielkiej polany w sercu Puszczy Kampinoskiej

Z Kampinosu już asfaltową drogą dojechałem do Pawłowic i dalej powróciłem trasą którą opisałem w relacji z jednej z poprzednich wycieczek. Cała trasa z Górek do Błonia miała około 40 km., przejazd w tym upale zajął mi około 4godzin.

J.K.       

Powrót